Niespodzianka :)

sobota, 16 luty 2008

Rozpoczęliśmy kilkudniowe obchodzenie urodzin Dominiki. Relacja będzie uzupełniana wraz z rozwojem sytuacji. Początek był niezwykły. Dominika wraca z biblioteki, wchodzi do domu, idzie powiesić kurtkę…. A w szafie Ewelina i Bużan :) O ile jeszcze przyjazd Bużana z NYC nie jest czymś niezwykłym, to Ewelina przyjechała z Wawy w pełnej konspiracji. Dominika nawiązała do słynnych epizodów: krecik na rowerku, piramidka. Szkoda tylko że nie zrobiliśmy zdjęcia. Priceless.

Komentarze

  1. manfred.maniutek:

    Kurrde rewelacja. A ja tu w sobote o 19 w robocie zap…..lam jak ten maly parowozik! JKJP

  2. balonoowa:

    kurde szkoda, że nie nagrywaliście :) też byśmy się pośmiali :)
    a tak w ogóle to jak zobaczyłam posta zatytułowanego ‘niespodzianka’ to już myślałam, że to kinder niespodzianka :P
    buziak!

  3. dominik:

    Głodnemu chleb na myśli ;) ;)

  4. balonoowa:

    nieeee, nie wiem skąd się wszystkim ostatnio wzięło, że ja bym chciała mieć dziecko…
    zdecydowanie zaprzeczam :)

Skomentuj