The Mist

czwartek, 13 grudzień 2007

Zapowiadało się całkiem nieźle, a wyszło jak zawsze. From director Frank Darabont…. based on Stephen King’s the Mist… 
Uwaga nadciąga mgła… Niestety film wpisuje się na listę absolutnych nieporozumień tuż obok “Trzynastu duchów” i “Trzynastego wojownika”. Choć jestem w stanie sobie wyobrazić, że historia przedstawiona przez Kinga może naprawdę trzymać w napięciu, to w filmie nie udało się tego przekazać. Tajemnicze potwory nie były straszne, walka z nimi momentami przypominała “Od zmierzchu do świtu”, komplikacja psychologiczna bohaterów może i była ciekawa, ale w kulminacyjnych momentach wypadała fatalnie. Trochę się nabijają z fanatyzmu religijnego - co nawet wypada śmiesznie. Fabuła jest radośnie nieskomplikowana. Życie mieszkańców małego miasteczka w stanie Oregon zostaje zakłócone przez straszną burzę, po której nadciąga MGŁA. Głównych bohaterów dopada w sklepie. I to mniej więcej, a raczej więcej wszystko :)  

Ponieważ nikomu nie życzymy obejrzenia “Mgły”, to zdradzamy zakończenie :), które jest inne niż w książce i do tego dość absurdalne. Główni bohaterowie uciekają ze sklepu, w którym przebywają przez większość filmu. Przedzierają się przez mgłę… Niestety niespodziewanie (!) w samochodzie kończy się paliwo. W tym momencie Dominika mówi “a teraz się wszyscy powinni zastrzelić” i oczywiście łapie umiarkowaną śmiechawę. Perspektywa pożarcia przez krwiożercze potwory, powoduje że najgłówniejszy z bohaterów FAKTYCZNIE ZABYJA WSZYSTKICH NA ŚMIERĆ: syna, blondie, starszą panią i starszego pana. Niestety dla niego kuli zabrakło. Minutę po ‘egzekucji’ mgła zaczyna ustępować, pojawiają się amerykańscy boys, czołgi. W tle słychać muzykę która przypomina moment śmierci Hektora w filmie Troja. Główny bohater pada na kolana i wyje. Pojawiają się napisy końcowe.

Premiera w Polsce - już 22 lutego.   

Komentarze

  1. manfred.maniutek:

    O Dzizas!! Nuda Panie nic się nie dzieje!!:) Na pewno nie pojde do kina na taką durnotę!! Dzięki za ostrzeżenie!! Pozdro600

  2. Jagna:

    Chyba wszystkich ogarnął szał przedświąteczny. Pusto tu jakoś :-(

  3. manfred.maniutek:

    No właśnie. Tylko my czuwamy:))

  4. Jagna:

    Adam mi dokucza, że śniadania nie zjem a po forach się przelecę ;-) A co do filmów to polecamy 1048 - na podstawie Kinga. Za Oceanem to pewnie staroć, ale u nas nówka sztuka (chyba?).

  5. balonoowa:

    czuwam i ja!

  6. manfred.maniutek:

    Taaaa. Ty to nie czuwasz tylko dopiero przyjechałaś i w pijanym widzie piszesz:))

  7. rafal.krawczuk:

    jagna nie masz na mysli filmu 1408 a nie 1048???

  8. Adam:

    Rafał: tak 1408.

  9. balonoowa:

    manfred ty mnie lepiej nie denerwuj…. ;)

  10. dominik:

    A my polecam Kiterunner - fajna książka, fajny film (co ciekawe zrobiony przez Szwajcarskiego reżysera, który kręci nowego Bonda). Horror to może nie jest, ale obejrzeć warto.

Skomentuj