ZIMA
środa, 5 grudzień 2007A jednak, wcale nie jest aż tak niesamowicie… ZIMA PRZYSZŁA, spadł śnieg, jedyne czego nam zabrakło, to informacji o tym, jak zima znów zaskoczyła drogowców
Zresztą jakieś 2 tygodnie temu dostaliśmy list od burmistrza DC Adriana Fenty’ego informujący, że District of Columbia Snow Team czuwa
5 grudnia 2007 21:46
To i tak lepiej niż u nas. U nas jest po prostu zimno, szaro i paskudnie. Żeby chociaż śnieg popadał… Pierwsze opady już co prawda były (06-go listopada, dokładnie tego samego dnia co w zeszłym roku), ale marne jakieś takie. A zima i tak zaskoczy drogowców
6 grudnia 2007 11:15
A już chciałem powiedzieć że nikt się nie udziela na tym blogu. I planowałem że napiszę że “na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć..”.
Proponuję wam więc ulepić polskiego bałwana - z połówką pod pachą:))
6 grudnia 2007 14:25
taa, wtedy połówka się porządnie schłodzi….
7 grudnia 2007 11:12
Ooooo! Odezwała się główna pijaczka!:))
7 grudnia 2007 14:48
ja??? nigdy!!
7 grudnia 2007 14:48
przyganiał kocioł garnkowi
7 grudnia 2007 16:19
widzimy, że nic się nie zmieniło :):):)
buziaki!
7 grudnia 2007 16:21
Czy Ty Basia jedziesz w tym tygodniu do Andalo? kto opócz manfreda.maniutka będzie czytał naszego bloga? musisz komuś to zlecić! nie ma lekko…
7 grudnia 2007 20:30
Hehe jestem wiernym czytelnikiem a właściwie nawet współautorem Waszego bloga:D
7 grudnia 2007 20:30
@balonoowa: czy ty kiedykolwiek widziałaś mnie spożywającego alkohol???
8 grudnia 2007 10:08
Zaglądam do Was codziennie, ale z odpisywaniem marnie, bo w większości Mały Darmozjad wisi mi u nogi lub gdzieś się wdrapuje (chwile temu np. prawie wlazła na parapet).
8 grudnia 2007 12:07
ja umiem tylko czytac, pisac nie zabardzo bo na studiach miałem same testy A, B,C D,E I takie tam warianty, ale sie rozwijam
8 grudnia 2007 15:37
Ja też jestem wiernym czytelnikiem. Śledzę wasze życie w stanach
10 grudnia 2007 12:02
ja czytam również… jak tylko złapię wolną chwilę
10 grudnia 2007 15:50
11 grudnia 2007 06:56
Pozdrawiamy wszystkich czytających i niekomentujących, pozdrawiamy również Małego Darmozjada
13 grudnia 2007 20:20
ja z wrodzonej wstydliwości sie nie odzywam ale od 85-lecia szkoly czytam zachlannie:)) moj darmozjad tez przy nodze a potwor-robal zzera mnie od srodka, wiec tylko kontempluje wiesci z dalekiego swiata.
Sciskam mocno
ula
13 grudnia 2007 20:22
a jak ktos chce obejrzec darmozjada, to zapraszam: http://strony.aster.pl/antek
17 grudnia 2007 09:49
o proszę jak się wszyscy nagle rozpisali
hehe, tak, byłam caały tydzień w andalo! i nie uwierzycie - cały tydzień jeździłam na nartach!!!! z resztą jest w tym duża zasługa marcina
maniutek - Ciebie pijącego to jak żyję nie widziałam!!!
całuski
17 grudnia 2007 17:13
faktycznie - są problemy z uwierzeniem, czekamy na dowody zdjęciowe